Trzeba zaznaczyc ze na naszym statku bylismy jedynymi
polakami, byla jakas para rosjan, a reszta, jakies 20 osob, to szwedzi,
finczycy I inne skandynawskie nacje. Zaloga tez czesciowo byla skandynawska w
zwiazku z tym I moglismy posluchac okraglego angielskiego przez chwile dla
odmiany. Bylo rzeczowo konkretnie acz sympatycznie I zhumorem. Byla tez jedna
pani ktora wyrozniala sie z reszty. Ciemna karnacja, ale ubrana wakacyjnie, z
kolei nie nurkowala ani nie plazowala… kto to byl opowie kasia bo z nia
zamienila dwa slowa.
Nawet wiecej niz dwa, bo jak pawel poszedl plywac na ta
druga rafe, ja juz mialam dosc wrazen, a poza tym nie zabralam ze soba pletw I dlatego
zostalam na statku. Razem z kilkoma innymi osobami, w tym z Mary. Mary sama
mnie zaczepila I wdala sie ze mna w pogawedke. Jak sie okazuje, Mary jest egipcjanka,
pochodzi z Kairu, ma dom przy placu
Tahrir I teraz gwozdz programu, jest chrzescijanka. Wlasnie dlatego postanowila wyjechac z Kairu,
bo wedlug jej slow, chrzescijanie nie sa bezpieczni w Kairze. Wszystkiemu zlemu co sie dzieje w Egipcie, winni sa
muzulmanie. Obalony prezydent to marionetka w rekach USA, bo jak wiadomo, Obama
dlatego mu sprzyjal, ze sam jest muzulmaninem!
Mary jest pisarka, twierdzi,
ze napisala 7 ksiazek, ale niestety nie bylam w stanie dowiedziec sie na jaki
temat, angielski Mary jest baaardzo podstawowy a zasob slow niezwykle
ograniczony. Ale I tak milo nam sie gawedzilo. Dowiedzialam sie, ze Mary bywala
w Europie, Byla w rzymie, w madrycie jesienia wybiera sie do paryza I londynu,
ale ameryki I amerykanow nienawidzi ogromnie.
Raz byla zaproszona do USA I juz miala jechac. Zlozyla tone niezbednych
formularzy, zaswiadczen, dostala nawet wize, zaplacila 3 tysiace funtow i… nie dostala zgody na wyjazd z kraju.
Twierdzi, ze to dlatego, ze jest chrzescijanka.
Nie wiem na ile to co
opowiadala mi o swoim zyciu Mary to prawda a na ile poniosla ja fantazja w
rozmowie z nieznajoma, niesamowicie jednak bylo porozmwiac z tubylcem.
Posluchac jakie sa nastoje w narodzie jakie nadzieje I jakie obawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz