no wiec wrocilismy. jestesmy juz w domu, z ktorego mamy wrazenie jakbysmy wyszli wczoraj. ten wyjazd byl inny niz poprzednie - nie wiem czy lepszy czy gorszy, ale napewno szeroko rozumiany przywieziony bagaz - duzo mniejszy... dzieki temu ze sie nie za wiele dzialo napewno odpoczelismy fizycznie. przez to ze nie za wiele sie dzialo, zlecialo nie wiadomo kiedy, mimo ze ostatnie dni juz sie troche dluzyly i mamy wrazenie jakbysmy byli tam tylko kilka dni. wlasnie tych dni, ktore z jakiejs przyczyny zapadly nam w pamiec, a bylo ich zaledwie kilka. czyli krotko podsumowujac - taka forma wypoczynku chyba nie dla nas... przynajmniej mozemy to stwierdzic bo sprobowalismy na drodze eksperymentu :)
a odpowiadajac na pytanie tytulowe bloga, dla nas recepta byla zdecydowanie jak najwieksza ilosc wycieczek na morze, ktore jest glowna o ile nie jedyna, przynajmniej w obecnej sytuacji politycznej, atrakcja tego kierunku. oraz pisanie tego bloga ;) a tym ktorzy dotrwali do konca dziekujemy ale przede wszystkim gratulujemy - mamy nadzieje ze dalo sie czytac i ze sie podobalo :)
odliczanie do nastepnego urlopu rozpoczete.
a odpowiadajac na pytanie tytulowe bloga, dla nas recepta byla zdecydowanie jak najwieksza ilosc wycieczek na morze, ktore jest glowna o ile nie jedyna, przynajmniej w obecnej sytuacji politycznej, atrakcja tego kierunku. oraz pisanie tego bloga ;) a tym ktorzy dotrwali do konca dziekujemy ale przede wszystkim gratulujemy - mamy nadzieje ze dalo sie czytac i ze sie podobalo :)
odliczanie do nastepnego urlopu rozpoczete.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz